czyli…Katarzyna Jawnogrzesznica. Jeszcze nie zdążyła dobrze ostygnąc po namiętnych pocałunkach ze swoim oficjalnym, pełnoprawnym mężczyzną, a już rzuciła się w napalone ramiona innego. W dodatku o bardzo wątpliwej reputacji…

czyli…Katarzyna Jawnogrzesznica. Jeszcze nie zdążyła dobrze ostygnąc po namiętnych pocałunkach ze swoim oficjalnym, pełnoprawnym mężczyzną, a już rzuciła się w napalone ramiona innego. W dodatku o bardzo wątpliwej reputacji…

14 komentarzy
luty 7, 2008 o 6:02 pm
To się nie godzi!
luty 7, 2008 o 6:02 pm
To nie uchodzi!
luty 7, 2008 o 6:02 pm
Skandal! Afera!
luty 7, 2008 o 6:03 pm
A gdzie w tym czasie byli rodzice?!
luty 7, 2008 o 6:04 pm
świnia!! o ja niegodna, spłonę w piekle..!
luty 7, 2008 o 6:13 pm
chodź do piekła, czekamy tam z czitą. mamy ciasteczka
luty 8, 2008 o 4:11 pm
To jest horror i kryminał na skalę wręcz niewyobrażalną! – jak to ktoś ujął ostatnio. Pozdrawiam!
luty 8, 2008 o 11:36 pm
Ja i tak kocham Marcina (Przybysia) !!!!!!!!!!!!!! :*:*:*:*:*
luty 9, 2008 o 6:49 pm
Skok. boj sie boga
luty 9, 2008 o 6:50 pm
a w sumie to jabol niech się boi że cudza dziewke chce posiąść :p
luty 9, 2008 o 8:42 pm
Jabol!Dzisiaj śpisz w kuchni! o nie..nie wybaczę Ci tego!
luty 11, 2008 o 9:17 pm
TO JEST FOTOMONTAZ!!! MARCINKU!!! TO NIE MOJE RĘCE!!
luty 12, 2008 o 6:06 pm
po chuju
listopad 25, 2009 o 9:40 am
A ja sie nie zgodze…